Nowe czasy, nowe wyzwania

26. Konferencja Redaktorów Czasopism Akademickich odbyła się w dniach 4-7 września.

Została zorganizowana przez Politechnikę Częstochowską we współpracy z Uniwersytetem Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie. Skupiła reprezentantów ponad trzydziestu redakcji czasopism akademickich uczelni z całego kraju.

Debatowano o sprawach warsztatowych ważnych dla dziennikarzy akademickich – prawie autorskim w publikacji artykułów, zagadnieniach graficznych, zależnościach: dziennikarz – projektant – czytelnik w projektowaniu gazet i czasopism, o wystąpieniach publicznych – jak mówić, żeby nas słuchano, jednak w temat konferencji „Czasopisma akademickie – nowe czasy, nowe wyzwania” najbardziej wpisało się wystąpienie Piotra Műllera, podsekretarza stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, „Konstytucja dla Nauki – główne cele oraz harmonogram wdrażania reformy”.

Zgodnie z tytułem intencjom i celom reformy poświęcona była pierwsza część wystąpienia ministra. Odniósł się do filarów reformy – większej autonomii uczelni i nastawienia na jakość, deficytów zidentyfikowanych w ramach Narodowego Kongresu Nauki. Wolność organizacyjna uczelni i odejście od nastawienia stricte ilościowego, wybór ścieżek kariery zawodowej – naukowej lub dydaktycznej, nowy system ewaluacji (nie w ramach wydziałów, tylko dyscyplin), likwidacja minimów kadrowych m.in. w uprawnieniach do nadawania stopni naukowych i otwierania nowych kierunków studiów, usytuowanie się w gronie uczelni badawczych lub regionalnych mają być kluczem do sukcesu wpisanego w reformę.

„Przeprowadzamy największą po 1989 roku reformę szkolnictwa wyższego i nauki, obejmującą obszar szkolnictwa wyższego i nauki, zasad finansowania nauki, stopni i tytułów naukowych oraz kredytów i pożyczek studenckich” – stwierdził minister Műller. Nie wykluczył wprowadzenia poprawek w ustawie w wyniku drobnych błędów i uwag środowiska akademickiego, jednak – jak określił – nowelizacja będzie zawierała zmiany o charakterze legislacyjnym, nie będą to zmiany systemowe. Jego zdaniem prace nad ustawą trwające niemal trzy lata spowodowały przedyskutowanie najważniejszych spraw. Zapowiedział powołanie w październiku zespołu monitorującego wdrażanie reformy z udziałem przedstawicieli wszystkich jednostek reprezentatywnych, którego celem będzie reagowanie na ewentualne wyzwania, mogące pojawić się w trakcie wdrażania ustawy.

W związku z harmonogramem działań ministerialnych planowanych w najbliższym czasie, Piotr Műller zadeklarował opublikowanie we wrześniu Przewodnika po reformie szkolnictwa wyższego i nauki, nowego wykazu dyscyplin naukowych oraz większości rozporządzeń dotyczących ustawy, z wyjątkiem ewaluacji badań naukowych i standardów kształcenia, które wymagają analiz ze względu na przedłużające się konsultacje, a także zapowiedział rozpoczęcie spotkań seminaryjnych, szkoleń tematycznych dotyczących reformy, adresowanych do pracowników uczelni.

Wystąpienie ministra spotkało się z dużym zainteresowaniem uczestników konferencji, o czym świadczyły liczne pytania za¬równo dziennikarzy akademickich, jak i władz częstochowskich uczelni. Przekrój tematyczny pytań był szeroki, począwszy od odniesień do czasu: czy nie byłoby lepszym rozwiązaniem wprowadzenie ustawy z początkiem nowej kadencji? Jaka jest graniczna data przyjęcia nowego statutu? (może kolidować z powołaniem rad uczelni). Czy data wydania Przewodnika po reformie szkolnictwa wyższego i nauki zostanie dotrzymana? Odpowiedzi ministra były jednoznaczne: „Opóźnienie reformy o rok czy dwa byłoby czasem straconym, żeby korzystać z nowych rozwiązań organizacyjnych (…)”, „Radę uczelni powołuje uchwała senatu, nie statut, więc nie ma przeszkód (…)”, „Przewodnik po reformie, zgodnie z zapo¬wiedzią, do końca września będzie wydany”.

Piotr Kieraciński, redaktor naczelny „Forum Akademickiego” zapytał dlaczego ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym nie jest kompleksowa. Brakuje w niej rozwiązań dotyczących Polskiej Akademii Nauk, która wciąż funkcjonuje na podstawie oddzielnej ustawy, nie ma regulacji płac dla pracowników PAN, a wynagrodzenia profesorów, mimo znakomitych wyników ewaluacji, oscylują poniżej poziomu osiąganego w najsłabiej płacących uniwersytetach.
W odpowiedzi można było usłyszeć brutalne – jak określił sam minister – słowa „ponieważ nie jesteśmy samobójcami”. Mimo dużego ciężaru politycznego przeprowadzania reformy Polskiej Akademii Nauk, uważa tę reformę za niezbędną.

Inne z pytań dotyczyły gwarancji stabilności finansowej uczelni w sytuacji przeprowadzania „dość drastycznych zmian”, dokładnie „czy nie będzie tak, że uczelnie w połowie roku akademickiego będą zaskakiwane rozwiązaniami finansowymi proponowanymi przez ministerstwo, czy minister nie będzie dorzucał np. pewnej uczelni jakiejś kwoty według własnego uznania?”

Odpowiedzią było przypomnienie, że ta ustawa po raz pierwszy wprowadza mechanizm rewaloryzacji środków zarówno w szkolnictwie wyższym, jak i w nauce, który zapewnia stabilność finansową. To dodatkowo 700 mln zł w przyszłym roku i docelowo miliard złotych rocznie, wpisywany przez ministra finansów do ustawy budżetowej. Minister wspomniał też o 3 mld zł w 2019 roku na inwestycje w uczelniach – największym strumieniu finansowania inwestycyjnego uczelni w historii po 1989 roku. Wymienił też wprowadzenie zasady, według której uczelnie nie będą mogły stracić finansowania poniżej -2 procent, przy obecnie obowiązujących -5. „Sam algorytm powinien mieć raczej funkcję stabilizującą, a funkcję konkurencyjną powinny mieć środki o charakterze grantowym. Algorytm powinien zachęcać uczelnie do zmian, ale nie powinien powodować perturbacji finansowych” – stwierdził minister.

Były też pytania o szanse uczelni regionalnych na zakwalifikowanie się do grona uczelni badawczych oraz dotyczące polityki kadrowej w konflikcie z autonomią uczelni, np. pytania redaktor Rity Moczarskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego o zatrudnianie „z urzędu” nowo nominowanych profesorów czy sędziów Sądu Najwyższego (to do nowelizacji), a także przyczyn nakładania na uczelnie kar finansowych przez ministerstwo (ostatnia kwestia w nawiązaniu do wywiadu w Forum Akademickim nr 7-8 „Strzelba wisi na ścianie”). Jako ciekawostkę możemy podać, że przyczyną kar finansowych może być np. niewypłacanie doktorantom stypendiów (280 wydziałów w Polsce łamie przepisy prawa w tym zakresie), nielegalne pobieranie opłat od studentów, niewydawanie dyplomów w terminie, nielegalne prowadzenie kierunków studiów, brak jawności w postępowaniu o nadawanie stopni naukowych, niekompletne dane w systemie Polon.

Spotkanie z ministrem Műllerem nie wyczerpało tematu. Rozstawaliśmy się ze świadomością, że wątpliwości będą się mnożyć, dotykać uczelni i konkretnych rozwiązań. Stąd pomysł zaproszenia przedstawicieli redakcji do ministerstwa pod koniec tego roku kalendarzowego z pytaniami, które pojawią się w trakcie i bezpośrednio będą nas dotyczyły.

A co do tematu konferencji „Czasopisma akademickie – nowe czasy, nowe wyzwania” przytoczę opinie Piotra Műllera i Piotra Kieracińskiego:
Czasopismo akademickie może być znakomitym polem do dyskusji, z uwzględnieniem wszelkich głosów polemicznych, jak ma funkcjonować dana uczelnia, w jaki sposób być zorganizowana. Przekaz związany z reformą nauki i szkolnictwa wyższego może być dostosowany do potrzeb i specyfiki uczelni w związku z rozszerzeniem jej autonomii.

Widzę ogromną rolę czasopism akademickich w wewnętrznej komunikacji uczelni. Władze uczelni często nie wykorzystu¬ją szansy, jaką stwarzają czasopisma, do rozwoju wewnętrznej komunikacji w takim zakresie, w jakim można byłoby to zrobić.

tekst: Elżbieta Rudzińska
zdjęcia: Archiwum Politechniki Częstochowskiej

 


Drukuj