Wynalazki na medal

Spotkania nauki i przemysłu są konieczne, aby pomysły naukowców nie wpadały w próżnię, a zapełniały niszę na rynku.

 

Na początku jest pomysł. Potem zbiera się grupa projektowa i zaczyna się burza mózgów. Pojawiają się pytania, np. jaki problem trzeba rozwiązać? „Taki tok myślenia i pracy oparty jest na Design Thinking, czyli usystematyzowanym podejściu do procesu innowacji” – opowiada dr inż. Wojciech Poćwiardowski. Konieczny jest jeszcze mentor, który poprowadzi, podpowie młodym naukowcom drogę. Tę rolę pełnił prof. dr hab. inż. Marek Domaradzki. „To on zaszczepił w nas kreatywność. Nauczył, jak starać się o patent, jak współpracować z przemysłem” – dodaje wynalazca.

Razem z mgr inż. Joanną Szulc wynaleźli urządzenie, które jest wykorzystywane do suszenia materiałów ziarnistych, nasion zbóż, warzyw, kwiatów.
Suszarka wibracyjna z napędem z dwoma motowibratorami to nie jedyny wynalazek, który powstał na Wydziale Technologii i Inżynierii Chemicznej i zyskał uznanie jurorów międzynarodowych targów wynalazczości. Wśród wynalazków są jeszcze: segmentowy przesiewacz bębnowy – Złoty Medal na 42. Międzynarodowych Targach Wynalazczości INOVA CROATIA, nagroda specjalna na 69. Międzynarodowych Targach „Pomysły, wynalazki, nowe produkty” 2017 r. w Norymberdze; mieszadło stacjonarne dla suszarki i mieszalnika materiałów ziarnistych, pracującego z wibracyjnym układem napędowym zataczająco-śrubowym – Złoty Medal XXI Moskiewskiego Międzynarodowego Salonu Wynalazków i Innowacji Technologii „Archimedes 2018” w Moskwie.

Udział w targach nie byłby możliwy, gdyby nie Inkubator Innowacyjności Plus. To projekt realizowany przez dwie bydgoskie uczelnie: Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy (Lider utworzonego Konsorcjum) oraz Uniwersytet Kazimierza Wielkiego. Obie uczelnie dostały na ten cel prawie 3,8 mln zł z Unii Europejskiej z Programu Operacyjnego Inteligentny rozwój 2014–2020. Konsorcjum ma promować osiągnięcia naukowe obu uniwersytetów, zwiększyć wpływ uczelni na rozwój innowacyjności oraz wzmocnić współpracę między środowiskiem naukowym a otoczeniem gospodarczym.

Spotkania nauki i przemysłu są konieczne, aby pomysły naukowców nie wpadały w próżnię, a zapełniały niszę na rynku. Produkt stworzony w laboratorium powinien zostać skomercjalizowany. Bez patentu pozostanie na długi czas w szufladzie. „Mamy pomysły – mówi Joanna Szulc – ale musimy spotykać się z przedstawicielami przemysłu, choćby na targach. Na POLAGRZE zainteresowanie przedsiębiorców było naprawdę duże”.

Nie muszą wyłącznie sami zabiegać o zainteresowanie biznesu. Mogą skupić się na swojej pracy. Zespół dr. inż. Wojciecha Poćwiardowskiego otrzymał z Inkubatora Innowacyjności 90 tysięcy złotych w ramach grantu przedwdrożeniowego na stworzenie modelu badawczego suszarki wibracyjnej (tytuł projektu: „Suszarka wibracyjna pracująca w układzie zataczająco-śrubowym z dwoma wibratorami”). To dla niego pierwszy grant, ale był też wykonawcą przy projekcie finansowanym z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Pracował przy tworzeniu przesiewacza wibracyjnego. „Mieliśmy zbudować model przemysłowy i wprowadzić go na rynek” – opowiada naukowiec. Dziś urządzenie wykorzystywane jest w firmach z branży przemysłu nasiennego w Toruniu i Ożarowie Mazowieckim. Są jeszcze inne produkty, które mogłyby trafić do przemysłu, ale czekają na patent. Bez tego lepiej o nich nie opowiadać. Konkurencja nie śpi. To także jedno z utrapień naukowców. Dlatego nie wszyscy chętnie wyjeżdżają na międzynarodowe targi. Może się zdarzyć, że wynalazek zostanie podpatrzony i „przejęty” przez odwiedzających imprezę gości z innych krajów, zwłaszcza dalekiej Azji. Ale targi to szansa na promocję i zdobycie pozytywnych opinii o wynalazku innych naukowców. To na pewno także nagroda dla młodych badaczy. Czego im brakuje? „Teraz to chyba funkcjonuje dobrze. Pomysł z brokeram innowacji jest trafiony – twierdzi Joanna Szulc – mogłoby być ich więcej, bo trudno im zająć się wszystkimi dziedzinami nauki” . Kolejne wynalazki czekają bowiem na swój właściwy moment. Tymczasem suszarka wibracyjna trafi wkrótce na targi POLAGRA lub inne branżowe wystawy. Na pewno znajdzie się przedsiębiorstwo, które będzie chciało testować urządzenie lub je kupić.

tekst: Ewa Lewandowska
zdjęcia: Ryszard Wszołek


Drukuj