Uczelnia nie może być samotną wyspą

Rozmowa z dr. Adamem Mrozińskim, dyrektorem Regionalnego Centrum Innowacyjności - Centrum Transferu Technologii UTP.

 

Jak dużo wynalazków pracowników UTP w Bydgoszczy chronionych patentami czeka na wdrożenie w przemyśle?
– W tej chwili dzięki projektowi pn. „Inkubator Innowacyjności+” realizowanych jest 20 tzw. grantów przedwdrożeniowych na samym UTP za blisko 1,5 mln zł. Nasza Uczelnia – Lider utworzonego Konsorcjum oraz Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy realizują wspólnie ten projekt. Obie uczelnie dostały w sumie prawie 3,8 mln zł z Unii Europejskiej z programu realizowanego w ramach projektu pozakonkursowego pn. „Wsparcie zarządzania badaniami naukowymi i komercjalizacja wyników prac B+R w jednostkach naukowych i przedsiębiorstwach”.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że zespoły badawcze na polskich uczelniach dochodzą do pewnego etapu, na którym potrzebne jest wsparcie finansowe. Pozwoli ono zweryfikować założenia technicznie i rynkowe szanse projektu. W tym bardzo ważnym momencie pieniądze, w przypadku bydgoskich uczelni, będą pochodziły między innymi z projektu „Inkubator Innowacyjności+” .
W wyniku oceny wybrano na UTP i UKW pomysły, które są już w pewnym stopniu zaawansowane, „blisko rynku” i tworzone z myślą o wdrożeniu. Staraliśmy się nie finansować projektów, które były w fazie początkowej, które miały zastosowanie tylko i wyłącznie stricte naukowe oraz stricte badawcze. Liczymy, że gotowe pomysły będą mogły także liczyć na dalsze wsparcie, np. ze strony funduszy inwestycyjnych czy tzw. aniołów biznesu.
Już dziś zapraszamy w grudniu na konferencję podsumowującą projekt „Inkubator Innowacyjności+”. Będzie można zobaczyć 20 prezentacji prototypów, technologii, które zostały dopracowane przez naukowców UTP oraz 10 rozwiązań opracowanych na UKW.

Czy projekt „Inkubator innowacyjności+” to jedyna forma wsparcia na rzecz komercjalizacji wyników badań na naszej uczelni?
– Oczywiście nie. Form wsparcia w tym zakresie jest sporo. Jedną z bardziej znanych w naszym województwie jest finansowanie ze środków RPO województwa kujawsko-pomorskiego w ramach poddziałania 1.3.1 – wsparcie procesów badawczo-rozwojowych w przedsiębiorstwach akademickich. W ramach ostatniego konkursu z naszej uczelni dwa utworzone przedsiębiorstwa akademickie złożyły 2 wnioski – każdy po około 1 mln zł. Środki mogą być przeznaczone na pokrycie kosztów prowadzenia prac badawczo-rozwojowych w celu wdrożenia do produkcji innowacyjnego rozwiązania.

Czyli pierwsze tzw. spółki odpryskowe na naszej uczelni już funkcjonują?
– Tak, w 2018 roku powstały dwie spółki. Pierwsza typu spin-off pn. Renewable Technologies sp. z o.o. zamierza działać w branży inżynierii OZE. Druga typu spin-out pn. MELTICA sp. z o.o. planuje działalność w branży przetwórstwa tworzyw sztucznych. Obie spółki oczywiście dopiero rozpoczęły swoją działalność. Jednak mam nadzieję, że po pozytywnych rozstrzygnięciach ostatniego konkursu 1.3.1 (wyniki planowane są w listopadzie) rozpoczną dynamiczne działania badawcze i wdrożeniowe.
Poza środkami z budżetu państwa czy EU (różne projekty, np. Program BRIdge Alfa NCBiR) liczymy na inwestorów prywatnych.

Czy często zdarza się, że firmy prywatne wykładają swoje środki na prowadzenie badań?
– Na polskich uczelniach coraz częściej. Właściciele prywatni, wyspecjalizowane fundusze prywatne czy firmy są zainteresowane wyłożeniem środków na innowacyjne działania. To są ludzie, którzy mają pieniądze, ale są bardzo konkretni. Stawiają precyzyjne wymagania oraz zadają pytania, do których my – przedstawiciele uczelni przed rozmową musimy się dobrze przygotować. Oczywiście ważne są aspekty merytoryczne innowacyjnego rozwiązania, jego przewagi nad konkurencją. Ale bardzo ważna staje się też umiejętność wyceny planowanych badań oraz oszacowania potencjalnego zysku z inwestycji w dane rozwiązanie.

Zleceniodawcy oczekują po prostu biznesplanu.
– Dokładnie. Gdy wzbudzimy zainteresowanie np. naszą prezentacją wynalazku, dogadamy się co do rozwiązań formalnych, to czasem reszta toczy się bardzo szybko, choć nie zawsze jest łatwo. Przedstawiciele naszej uczelni uczestniczyli w tym roku w tzw. Komitecie Inwestycyjnym w Biznes Linku w Toruniu przed potencjalnymi inwestorami. Kilka prezentowanych przez nas rozwiązań spotkało się z zainteresowaniem. Ostatecznie są prowadzone dalsze rozmowy, które docelowo mogą się zamienić w trwałą współpracę i realne inwestycje.

Apelujemy więc do firm, żeby się zgłaszały po innowacyjne rozwiązania na UTP?
– Jak najbardziej. Na uczelni rok temu powstała też Spółka Celowa UTP sp. z o.o., która ma prawo działać biznesowo, czyli zająć się komercjalizacją pośrednią. Jej zadaniem nie jest szybka sprzedaż, ale wybieranie tych rozwiązań, które kwalifikują się do założenia spółek odpryskowych na uczelni. O dwóch pierwszych już wspomniałem. Liczymy, że w przyszłym roku powstaną następne. Spółka celowa jest w 100% uzależniona od uczelni i ma prawo zakładać tzw. spin-offy. Ustalona na bazie umów część zysków z działalności przedsiębiorstw akademickich trafiałby więc do uczelni. Zawsze niezbędny jest jednak inwestor zewnętrzny – współudziałowiec. Uczelnia, mając 100% udziałów w takim przedsiębiorstwie, nie posiada środków na badania i rozwój, które umożliwiają na rynku realne wejście z produktem na rynek.

Co będzie, jak skończy się projekt „Inkubator Innowacyjności+”?
– To się nie skończy w tym roku. Jesteśmy przed negocjacjami z ministerstwem. Funkcjonowanie projektów typu „Inkubator Innowacyjności+” na polskich uczelniach jest doceniane i projekt będzie kontynuowany, bo się sprawdza.

Jakie znaczenie w naszym regionie ma teraz i mieć będzie UTP, jeśli chodzi o współpracę biznesu i nauki?
– Uważam, że nasza uczelnia jest ważnym elementem tzw. ekosystemu innowacji w naszym województwie. Jesteśmy dobrą uczelnią techniczną. Największą uczelnią tego typu w regionie i to zobowiązuje. Musimy dostarczać partnerom biznesowym z regionu nie tylko studentów, ale przede wszystkim know-how i innowacyjne rozwiązania produktowe. Jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni. Bo uczelnia nie może być samotną wyspą. Musi mieć wsparcie instytucji otoczenia biznesu i za takie uważam klastry, izby przemysłowo-handlowe, stowarzyszenia handlowe, które są pozostałymi elementami wspomnianego już ekosystemu. Oceniam, że współpraca z tymi instytucjami jest coraz lepsza. Ostatnio razem z Bydgoskim Klastrem Przemysłowym oraz Przedsiębiorcami Pomorza i Kujaw napisaliśmy wspólny projekt w konkursie Dialog. Ma on na celu jeszcze lepszą koordynację wspólnych działań na rzecz zwiększenia wdrażania innowacji w naszym województwie.

Jaki wpływ na współpracę z biznesem będą mieć nowe przepisy wprowadzone Ustawą 2.0?
– Tego do końca jeszcze nie wiemy. Sama ustawa wyraźnie podkreśla duży nacisk na współpracę uczelni w Polsce z biznesem. Do końca jednak nie widzimy tego w rozporządzeniach wykonawczych do ustawy. Moim zdaniem, ogłoszone ostatnio rozporządzenie, dotyczące ewaluacji, w żadnej mierze nie motywuje uczelni do działań innowacyjnych dla przemysłu.

Dziękuję za rozmowę.

rozmawiała: Ewa Lewandowska
zdjęcia: Ryszard Wszołek


Drukuj