Jaka moc drzemie w korzeniu chrzanu?

 

Zapytaliśmy Hannę Białek i Katarzynę Kozłowską z Koła Naukowego Zielarstwo i fitoterapia.

Chrzan pospolity (Armoracia lapathifolia Gilibert) jest rośliną znaną z ogródków lub nieużytków, często wykorzystywaną w kuchni. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak dobroczynny jest dla zdrowia.
Najcenniejszą jego częścią jest korzeń, szczególnie świeży. Intensywnie ostry i piekący smak zawdzięcza związkom glukozynolatom (głównie sinigrynie), które z enzymem mirozynazą oraz kwasami wydzielają olejek gorczyczny (izosiarkocyjanian allilu). Związki te należą do fitoncydów – roślinnych antybiotyków, silnych związków działających przeciwdrobnoustrojowo, niszczących patogenne bakterie, grzyby, wirusy i pierwotniaki. Korzeń chrzanu zawiera 4-5 razy więcej witaminy C niż cytryny i pomarańcze. Jest również bogaty w siarkę, jod, żelazo, magnez i wapń.

Sok, papka lub macerat (starty korzeń zalany chłodną wodą i odstawiony na godzinę) z korzenia chrzanu polecany jest w infekcjach układu oddechowego, pokarmowego, moczowego, a także na skórę (przeciwgrzybiczo, rozgrzewająco, może działać również wybielająco). Zwiększa wydzielanie soków trawiennych, poprawia trawienie, pobudza apetyt. Zalecana dzienna dawka do spożycia to 20 g, najlepiej podzielona na dwie porcje.

Z korzyścią dla zdrowia „chrzańmy” swoją dietę!


Drukuj